Moi drodzy nie wiem jak Wy, ale ja mam totalnie dosyć zimy! Jak nie pada to zimno i ślisko, a jak pada to dla odmiany przymula maksymalnie. Jedyne na co mam w czasie zimy ochotę to siedzieć w domu i robić pewną miłą dla mnie rzecz - nie ważne co to, w każdym razie mało pożyteczne. Oprócz tego wszyscy marudzą i zaśmiecają środowisko kartkami w stylu "nie kopałeś - nie parkuj!".
Proponowałabym coś zrobić... Podjąć jakieś kroki, tu kilka przykładowych:
1) przywiesić na drzewach sztuczne liście (potem obowiązkowo je zdjąć) - może wtedy prawdziwe szybciej się pojawią
2) zniszczyć wszystkie bałwany, po co nam to?
3) zmienić wystawy sklepowe na wiosenne, jakieś hasło czy coś
4) może... utopić marzannę?
5) ubierać się kolorowo, bo to chyba często oznaka radości i ciepła
6) gorące osoby niech często podśpiewywują sobie "słońce świeci nad nami ogrzewa nasze nagie ciała promieniami"...
7) można także stanąć na jednej nodze na polu i udawać strach na wróble
Jeśli macie jakieś jeszcze pomysły to podawajcie, bo mimo, że "jedne człowiek świata nie zmieni" każdy z nas może próbować - za skutki nie odpowiadam.
Pozdrawiam ciepło fanów wiosny
przesyłam chłodne spojrzenie ku Eskimosom
Puma z natchnieniem wiosny
Dobra Pilotko, dopisuję jako punkt ostatni.
...) porobić aniołki na śniegu i pozjeżdżać na sankach (może wtedy zima złagodnieje i sobie pójdzie )
Skoro Ci to pomoże
kln napisał/a:
pilotka napisał/a:
skupić się na jej pozytywnych aspektach
Po tylu dniach mrozu nie dostrzegam żadnych pozytywnych aspektów
Maćku, cóż za rozczarowanie, a na kuligu byłeś (ja niestety nie ), chodziłeś już po tafli jeziora, rzucałeś się śnieżkami, widziałeś w lesie ślady sarenek, dzików i innych żyjątek, a teraz można spotkać je spotkać całkiem blisko. Wiesz, jak piękne zdjęcia można zrobić w pokrytym bajkowym puchem lesie, jaka bezbronna jest pustka nagich pól, jak piękny świat tonący w płatkach śniegu...Cudownie jest po takim spacerze wrócić do domu, rozgrzać się gorącą herbatą z cynamonem, cytryną albo czymkolwiek zjeść kawałek ciasta, nigdy powroty do domu nie są tak przyjemne, jak wtedy gdy wchodzimy i czujemy jak z minuty na minutę ogarnia nas fala przyjemnego ciepła.
Zima nie jest moją ulubioną porą roku, a najgorsze jest to, że bywa też niebezpieczna, uciążliwa dla bezdomnych, dla starszych osób, dla zwierząt, które nie mają co jeść, ale ma swój niezaprzeczalny urok i jak bardzo potem cieszy nas wiosna. Gdyby nie było zimy nie czekalibyśmy tak bardzo na wiosnę A poza tym zawsze można wyciągnąć z kuferka swoją pogodę ducha zupełnie niezależną od pory roku
_________________ Kobiety mają to do siebie, że tam, gdzie dłużej przebywają wnoszą zawsze coś z piękna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach